|
Z
pewnością ciekawi Cię czym się różni astrocoaching od zwykłego
coachingu. Najprościej rzecz ujmując powiedzieć można, iż
różnica polega na tym jedynie, że w astrocoachingu wykorzystuje się wszystko to,
co zaoferować może tak zwany zwykły coaching, a wartością dodaną
jest wiedza astrologiczna. Konsekwencje tego są jednak bardziej
złożone i wpływają (pozytywnie rzecz jasna) zarówno na sposób
prowadzenia coachingu, jak i jego efektywność.
Już sam początek
współpracy z astrologiem-coachem jest inny. Zanim jeszcze klient
zacznie formułować swoje potrzeby i cele, coach taki zwykle już
je zna, może nie w najdrobniejszych szczegółach, ale jednak.
Choć może to wydawać się niewiarygodne, to jednak wyjaśnienie
jest bardzo proste. Zresztą trzeba zdać sobie sprawę z tego, że
rozgraniczenie na to co zadziwiające
i codzienne jest dosyć umowne. W astrologii nie ma żadnej magii.
Opiera się na zwykłych, choć subtelnych prawach natury. I jeśli
już jest niezwykła, to w tym sensie, w jakim niezwykła w swej
istocie i pełna magii jest otaczająca nas rzeczywistość. Ludzie
na przykład raczej nie zastanawiają się nad niesamowitością
zjawiska polegającego na tym, że w świecie w którym żyjemy nasza
żywność jest wytwarzana ze światła i na tej zasadzie, w sposób
pośredni, odżywiamy się światłem. Nie będę tutaj szerzej
wyjaśniał natury astrologii. Jeśli ktoś jest tematem
zainteresowany, zapraszam do lektury innych moich tekstów.
Interesuje nas przede wszystkim zastosowanie astrologii w
coachingu. Istotne jest, uzasadnione już na gruncie zwykłego
coachingu założenie, że droga którą ma pójść klient, już w
jakimś sensie istnieje i trzeba ją po prostu zidentyfikować, by
następnie krok za krokiem nią podążać. Ale gdzież ona jest nim
objawi się w namacalnej rzeczywistości? Oczywiście w kliencie i
wynika w sposób jednoznaczny z jego niepowtarzalnej osobowości.
Jest to tym bardziej zrozumiałe na gruncie astrologii. Według
reguł tego systemu wiedzy klient, podobnie jak każdy z ludzi,
jest częścią większej, uporządkowanej całości. Na podstawie
pewnych jej elementów, jak na przykład między innymi
rozmieszczenia planet, można wnioskować o naturze osobowości i
życiu konkretnych ludzi, ich przeszłości i przyszłości. Tym
samym w sposób niezależny od klienta astrolog-coach może
wiedzieć, dokąd ten będzie chciał zmierzać. Ba, może odczytać
znacznie więcej ponad to, co
w danym momencie dostępne jest klientowi, a co objawi się jemu
dopiero w przyszłości. Najciekawsza jest sytuacja kiedy obie te
metody poznawcze są ze sobą konfrontowane
i porównywane. Oczywiście niezbędna jest duża ostrożność, by nie
sugerować klientowi określonych rozwiązań. Konieczne jest
przecież, by poznawanie swojej drogi było w pełni uświadamianym
sobie przez niego procesem, nie zaś gotową protezą proponowaną
przez astrologa-coacha.
Astrologia pozwala
przewidzieć, jakie klient może napotkać przeszkody czy to w
horoskopie urodzeniowym, opisującym jego osobowość, czy to
prognostycznym, który pokazuje przeszłe jak i
przyszłe jego życie. I w sposób analogiczny możliwe jest
rozpoznanie mocnych stron klienta oraz metod rozwiązywania
problemów, czy też twórczego wykorzystywania elementów
osobowości w pewnych
okolicznościach za problematyczne uznawane.
Ważne jest, by mieć świadomość czym w istocie jest horoskop.
Wbrew temu co na ten temat sądzą niektóre osoby, niemające o
astrologii jakiegokolwiek pojęcia, wiedza ta nie zakłada
determinizmu. Jest wprost przeciwnie. To właśnie dzięki
astrologii możemy w bardziej pełny i przewidywalny sposób
kierować się nasza wolną wolą. Horoskop jest jak mapa, która nie
determinuje szlaku wędrowca, ale pozwala mu wybrać
najdogodniejsze czy najciekawsze ścieżki.
W interesujący sposób objawia się też
astrologia na polu relacji międzyludzkich, czy to zawodowych czy
też osobistych. Jest to obszar dla zwykłego coacha dostępny
jedynie za pośrednictwem klienta. I choć jest to do
pewnego stopnia uzasadnione tym, że to przecież klient jest w
centrum procesu zmiany, to jednak jego punkt widzenia, nawet
przy korektach coacha, może okazać się mocno subiektywny.
Astrologia zaś pomaga spojrzenie to zobiektywizować.
Nie twierdzę, że
astrologia jest panaceum na wszystko, bo to byłoby oczywistym
nonsensem. Nie chodzi mi więc o to, by zastępować przyjęte i
sprawdzone metody coachingu tymi wyrosłymi na gruncie praktyki
astrologicznej. Przeciwnie, chętnie korzystam z bogatego dorobku
metod coachingowych, wzbogacając je o wiedzę, którą zdobywałem
od 1993 roku i którą tym samym miałem czas weryfikować i stale
doskonalić.
|